• Wpisów:125
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 15:39
  • Licznik odwiedzin:8 144 / 1919 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzisiaj lekko odbiegnę od tematów reggae i polecę wam jedną książkę

Czytaliście "Lśnienie" Stephena Kinga? Jeśli tak to może większość z was tak jak i ja po zakończeniu książki zastanawiała się jak potoczyły się dalsze losy małego chłopca Dana Torrenca, obdarzonego "jasnością"...

Jeżeli tak to druga część "Doktor Sen" opowiada historie jego życia Zachęcam serdecznie do przeczytania bo mi osobiście strasznie się podobała i z jeszcze większą ciekawością śledziłam jego dalsze losy nie będę się zagłębiać i opowiadać co i jak więc tylko powiem tyle Naprawdę warto przeczytać

A Tymczasem ja zabieram sie za "Joyland" i jak skończę podzielę się z wami moją opinią
 

 
To jest trochę niczym natrętna mucha, tworzy w mej głowie tuż przed snem tysiące różnych scenariuszy, historii, które po ubraniu w odpowiednie słowa wydają się być fascynujące i będą w stanie zabrać osobę czytającą w inny świat... Jednak z nadejściem świtu ta moja "mucha" daje sobie spokój ukazując prawdę - to jest totalnie bez sensu...
 

 


Bo najtrudniej jest walczyć z kimś kto zna każdy Twój słaby punkt, każdy Twój strach, każdą Twoją myśl... Z kimś kto bez Ciebie nie istnieje... Najtrudniejsze walki toczymy nocami z własnymi myślami, obawami... I nie ma w tej walce taryfy ulgowej. Ta część mojej podświadomości ktòra tworzy w mojej głowie tysiące złych wizj musi zginać...



Musiałam wyrzucić gdzieś myśli bo ich nadmiar mnie ogłupia... A może taka jestem normalnie? Zwykła złośnica denerwująca wszystkich wraz zsobą samą?? Jedno wiem na pewno. Muszę walczyć sama ze sobą i muszę wygrać
 

 
Fragment dawnej rozmowy na demotach dotyczącej anonimowości w internecie i samotności... Czasami podziwiam sama podziwiam mądrość wypowiedzi

wiesz wiele ludzi ma problem z "otworzeniem" się przed znajomymi. Łatwiej jest wyżalić się komuś obcemu w internecie (forum, czat) niż komuś kogo znamy. Po pierwsze nikt nie widzi okazywanych uczuć przez nas czyli możemy spokojnie płakać pisząc, a po drugie no cóż... Nie będziemy ocenieni, a nawet jeżeli ktoś nas oceni to przecież nie zna nas i nie wie co mówi... Po za tym znajoma osoba, będzie proponować jakieś rozwiązanie, które zwykle może się nie spodobać nam bo będzie od nas wymagało zmniejszenia oczekiwań. Bo wierzymy w to, że to my mamy rację, że my mamy najgorzej i wszystko musi iść po naszej myśli... No, ale niestety nie takie jest życie, musimy o wszystko walczyć, a nie czekać z wiarą, że i tak nam to się należy...
 

 
Jego usmiech, dotyk , spojrzenie , pocalunek... tyle w zupelnosci mi wystarczy do szczescia bo kocham go i wiem, jestem tego pewna jak niczego innego ze chce juz byc przy nim do konca moich dni bo to wlasnie jego kocham ponad wszystko za niego oddalabym swoje zycie
I juz w momencie gdy wsiadlam do samochodu juz tesknilam...
 

 
Zrobię małą reklamę sobie Zapraszam na mojego chomika: www.chomikuj.pl/karrrusia Dopiero go rozkręcam co prawda, ale co będziecie chcieli to piszcie, a ja będę wrzucać m-booki, e-booki i co tylko tam chcecie
Oczywiście albumy reggae też Zapraszam

Zamówienia na priv, ewentualne w komentarzu Bless
 

 
  • awatar zelka115: Też go lubię... a szczególnie tą piosenkę.. jego głos jest specyficzny,ale w niektórych momentach tak dotkliwy, rozpaczliwy i przenikający, że aż świetny <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

grzela852
 
rastagirllove
 
Siema, apropo tego posta Julian Marley boom draw...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›